Bobby McFerrin we Wrocławiu: czterooktawowy głos, jazz i sztuka wokalnej improwizacji
Bobby McFerrin posługuje się czterooktawowym głosem jak wielobarwnym instrumentem, łącząc jazz, folk i muzykę klasyczną. Zapowiedź wrocławskiego koncertu przybliża jego sztukę improwizacji oraz współpracę z Yo-Yo Mą, Chickiem Coreą i Herbiem Hancockiem.

Bobby McFerrin jest zdobywcą 10 nagród Grammy, uznawanym za jednego z najsłynniejszych na świecie innowatorów i improwizatorów wokalnych, jest wybitnym dyrygentem, twórcą jednej z najpopularniejszych piosenek końca XX wieku („Don’t Worry, Be Happy”), a także zapalonym rzecznikiem edukacji muzycznej. Jego płyty sprzedały się w nakładzie 20 milionów egzemplarzy, a współpraca z takimi artystami jak Yo-Yo Ma, Chick Corea i Herbie Hancock uczyniła z niego prawdziwego ambasadora muzyki klasycznej i jazzu.

McFerrin posiada czterooktawową skalę głosu i szeroki zakres technik wokalnych. To ostatni prawdziwy człowiek renesansu w świecie muzyki, badacz wokalny, który łączy własne pomysły z jazzem, folkiem i muzyką świata – chóralną, a cappella i klasyczną. Jako dyrygent posiada słuch orkiestrowy, przez co jego inwencja wokalna zdaje się nie mieć granic. Potrafi zaśpiewać na przykład zainspirowane trąbką partie w standardzie jazzowym „Round Midnight” albo interpretuje partie fletu i wiolonczeli w dziełach Fauré i Vivaldiego czy też po prostu tworzy zupełnie nowe brzmienie.
Szczegóły wydarzenia
Bobby McFerrin
16.06.2011
Hala Orbita
Wrocław